Terapia osób uzależnionych - leczenie alkoholizmu i uzależnień

strona główna

aktualności

Odkryj swoje życie na nowo !


  • I-sze rocznice trzeźwości
    czytaj więcej...
  • II-gie rocznice trzeźwości
    czytaj więcej...

terapia i warsztaty

Uzależnienia:
Terapia uzależnień:
Problemy rodzinne:
Rozwój osobisty:

twórczość pacjentów

Cześć, mam na imię Małgosia!

Może zacznę od tego jak bardzo bałam się podjęcia decyzji o terapii. Oczywiście zawsze myślałam, że ja się nie nadaję na terapię, że dam sobie sama radę, zresztą nie chciałam się utożsamiać z alkoholikami. Takie słowa jak alkoholik, odwyk, leczenie odwykowe - koszmar to nie ja i nie dla mnie. Po za tym jestem kobietą - wstyd. Tak długo myślałam. A terapię wyobrażałam sobie tak: budynek z kratami w oknach, zamknięty, kontrola pełna, brak kontaktu ze światem. Zabiorą telefon, nie będzie się można z nikim z rodziny ani ze znajomych zobaczyć ani skontaktować.

Pełna obaw, strachu, przerażenia i wstydu - wymęczona, samotna, zdruzgotana tym do czego sama się doprowadzi lam, jadę w nieznane. Burza myśli kotłujących się w głowie - koszmar. Ale wiem, że muszę coś zrobić ze sobą i własnym życiem - a może wreszcie zrobić coś dobrego dla siebie samej i zacząć normalnie żyć? Najwyższy czas spróbuję. No i stanęłam przed Ośrodkiem "Wiosenna" na ul. Wiosennej 17 w Krakowie. Pierwsze miłe zaskoczenie - serdeczne powitanie. Dom ciepły, przytulny z pięknymi oknami w których żadnych krat nie ma. Normalny dom, czysty, miły, bardzo ciepła i przyjazna atmosfera.

Po kilkunastu minutach rozmowy z terapeutą - niespotykanie spokojnym człowiekiem - jestem dużo, dużo spokojniejsza i podejmuję decyzję o podjęciu terapii, leczenia i pozostaniu w Ośrodku. Po drodze do pokoju witają mnie ci, którzy już są dłużej , mówią : Fajnie, że się zdecydowałaś. Zrobiło mi się bardzo miło i bezpiecznie. Odeszło napięcie, które tkwiło od kilku dni. Pomyślałam, że jestem w dobrym miejscu dla siebie. Zobaczyłam pokoje : dwu- i jednoosobowe - czyste, przytulne, ciepłe - jak w pensjonacie o bardzo dobrym standardzie.

Mogłabym dużo pisać o warunkach w Ośrodku "Wiosenna" w samych superlatywach ale najważniejsze jest dla mnie to, że ktoś, kto podejmie tam terapię będzie traktowany jak człowiek, który ma problem i któremu trzeba pomóc. Bez oceniania, bez traktowania z góry. Wiadomo, że każdy z nas wymaga pomocy a tam są wyjątkowi terapeuci i nasze problemy są ich problemami - doskonale to rozumieją i potrafią dotrzeć do podstaw i korzeni naszej choroby. Dzięki nim łatwiej spojrzeć na otaczający świat - wytłumaczą, że "nie taki diabeł straszny jak go malują". Nie są dla nich dziwne, nasze zachowania, kombinacje, złe stany psychiczne, fizyczne, nasza niemoc - bezsilność wobec alkoholu. Bez względu na to, co robiliśmy, kim jesteśmy i w jakim stanie przyjechaliśmy po pomoc to ją tutaj otrzymamy. Warto, naprawdę warto sięgnąć po tą pomoc i zaufać bez wstydu i ograniczeń Tomkowi i innym terapeutom , powierzyć im swoje ciemne strony życia których się wstydzimy. Nasze sekrety o których nie chcemy pamiętać najlepiej wyrzucić z siebie na terapii - to daje ogromną ulgę, ja poczułam się od razu lepiej, spokojniej. Ja jestem już po terapii z której jestem bardzo zadowolona i przede wszystkim TRZEŹWA. W końcu przejrzałam na oczy bo do tej pory byłam ślepa.

Jak to piszę to tęsknię za tym miejscem, ludźmi tam poznanymi. To był bardzo dobry czas dla mnie, zaczęłam żyć normalnie - myśląc o sobie i swoich najbliższych. Razem budujemy całkiem inne życie - bez egoizmu, wzajemnego obwiniania. Usłyszałam na terapii: "dzisiaj jest pierwszy dzień całej reszty Twojego życia" - staram się aby każdy dzień był dobrze przeżyty. Z godnością. Bez alkoholu stało się to możliwe.

W dalszym ciągu przyjeżdżam na Wiosenną na grupy wsparcia, które się odbywają w każdy czwartek -jestem z dość daleka to chociaż raz na dwa tygodnie. Gdybym mogła częściej.... Dzielimy się doświadczeniami, radościami z trzeźwienia, korzystamy z pomocy terapeutów przy radzeniu sobie z bieżącymi problemami. Czuję, że nie jestem sama - mam przyjaciół na dobre i złe, którzy rozumieją mnie jak nikt dotychczas.

Do zobaczenia na Wiosennej - Małgosia alkoholiczka

zobacz galerię zdjęć

galeria