alkoholizm oferta terapii nasz ośrodek opinie kontakt
 
STRONA GŁÓWNA

Uzależnienia:

- alkohol
- narkotyki
- leki
- hazard

Terapia uzależnień:
- odtrucie (detoks)
- podstawowa
- zapobieganie nawrotom

Problemy rodzinne:
- współuzależnienie
- DDA

Terapia współuzależnienia

Rozwój osobisty:
- warsztaty umiejętności
- treningi terapeutyczne
- grupa rozwoju osobistego

Polecana literatura

Polecane strony
 
 


Witam serdecznie.

Mam na imię Marek i jestem  uzależniony od alkoholu. Zaliczam się do grupy osób, które ukończyły 30 dniową terapię w Ośrodku "Wiosenna". Mówię o tym z nieukrywaną satysfakcją, ponieważ pobyt tam, dał mi wielką pomoc i stworzył szansę na nowe lepsze życie. To niezwykle przyjazne miejsce, które potrafi doskonale pogodzić przyjacielską atmosferę samego pobytu tam, z profesjonalną i pełną zaangażowania pomocą terapeutyczną i medyczną. Decydując się na pobyt w ośrodku, napewno masz gwarancję wysokich standardów w tych dwóch płaszczyznach to znaczy socjalno-bytowych i medyczno-terapeutycznych. Jeżeli wiesz lub czujesz, że masz problem, zadzwoń lub wybierz się na "Wiosenną". Jestem głęboko przekonany, że tam wysłuchają Cię uważnie i z pełną życzliwością. Potem podejmij decyzję. Ja taką decyzję podjąłem kilka miesięcy temu i każdy dzień, utwierdza mnie tylko w przekananiu, że była to jedna z najlepszych inwestycji w moim życiu. Zresztą, czy może być coś lepszego od inwestycji w samego siebie? Pomyśl o tym i daj sobie szansę. Jeżeli chciałbyś wiedzieć więcej możesz do mnie zadzwonić. Ten tekst piszę w dniu 29 grudnia, data o tyle istotna, że za dwa dni, będę żegnał stary rok na balu sylwestrowym (oczywiście bezalkoholowym) w Ośrodku "Wiosenna" w towarzystwie kilkudziesięciu osób, tak jak ja 'absolwentów " Ośrodka. Będzie mi miło poznać Cie na kolejnym "Sylwestrze".




Marek (tel. 608 380 100)



Nazywam się Andrzej,

Tysiące razów wymierzonych przez alkohol nie zniechęciło mnie do tego, abym przyznał się do klęski. Za swój moralny obowiązek uważałem pokonanie mojego wroga i przyjaciela w jednej osobie.  Moje życie musiało poczekać i tak naprawdę zaczęło od spotkania na Wiosennej 17 w Krakowie. Decyzję podjąłem sam i bardzo szybko, pamiętam z jaką radością powiadomiłem najbliższych o swojej decyzji, pamiętam też słowa Tomka jak gratulował mi decyzji. Mam 58 lat i dość dużo życia przeciekało mi między palcami, ale wiem, że nie chcę by uciekało dalej. Nie miałem nawet pewności, że jestem alkoholikiem, wiem, że jeżeli nim jestem, to nie moja wina ale byłaby to z pewnością moja wina, gdybym nie zrobił coś z tym co mam do stracenia, mogę tylko zyskać trzeźwe życie. Piłem gdyż picie było moim problemem numer jeden. Alkohol spętał łańcuchami moją duszę ale teraz dzięki  terapii nie jestem już dłużej więźniem. Po terapii jestem inny niż przedtem, mam szansę być mądrzejszy, pokorniejszy, lepszy i silniejszy. Dzięki Tomkowi i Inez, ich naprawdę wielkiemu zaangażowaniu w to co robią nauczyłem się jak dzień po dniu prostować siebie i swoje postępowanie i wiem, że jest to praca na całe życie ale cieszę się z każdego trzeźwego dnia. Nie wiedziałem, że to takie łatwe. Czytam wiele i notuję mądre rady, sentencje życia, których nie mogliśmy nawet dostrzec jak piliśmy. Tak naprawdę, jeżeli chcesz możesz. Jest cel, jest droga. Bóg Ci pomoże. Od powrotu z terapii zdarzyło się wiele dobrego, mam plan rozwoju swojej firmy, zatrudniłem 2 pracowników, podjęliśmy nowe duże wyzwania. Wiem, że będąc trzeźwy dokonam dużo więcej, czytam wiele, planuję, otarłem się ostatnio o wielki biznes, przegrałem tę potyczkę bo zabrakło mi dyplomu Wyższej Uczelni, nie było czasu, żeby to uzupełnić. Dzisiaj składam dokumenty na Zachodniopomorską Szkolę Biznesu przegrałem potyczkę - wygram wojnę.  Zrobię ten dyplom, moje cele są wysokie. Ja dzięki terapii a właściwie profesjonalnej pracy Tomka i Inez realizuje swoje plany z wielką radością i lekkością, panuję nad swoim stresem i myślę pozytywnie, dziękując Bogu za każdy kolejny dzień , którego nie zakłóci łajdactwa cień.  Pamiętaj to łatwe, otwórz się i słuchaj, słuchaj i słuchaj a odnajdziesz się, czego Ci życzę.   Jeśli Cie przekonałem chwała Tobie, może kiedyś mi podziękujesz.                                                                                                                               

Andrzej  (tel. 696082593)




Cześć, mam na imię Małgosia!

Może zacznę od tego jak bardzo bałam się podjęcia decyzji o terapii. Oczywiście zawsze myślałam, że ja się nie nadaję na terapię, że dam sobie sama radę, zresztą nie chciałam się utożsamiać z alkoholikami. Takie słowa  jak alkoholik, odwyk, leczenie odwykowe – koszmar to nie ja i nie dla mnie. Po za tym jestem kobietą – wstyd. Tak długo myślałam. A terapię wyobrażałam sobie tak: budynek z kratami w oknach, zamknięty, kontrola pełna, brak kontaktu ze światem. Zabiorą telefon, nie będzie się można z nikim z rodziny ani ze znajomych zobaczyć ani skontaktować.

Pełna obaw, strachu, przerażenia i wstydu – wymęczona, samotna, zdruzgotana tym do czego sama się doprowadzi lam, jadę w nieznane. Burza myśli kotłujących się w głowie – koszmar. Ale wiem, że muszę coś zrobić ze sobą i własnym  życiem – a może wreszcie zrobić coś dobrego dla siebie samej i zacząć normalnie żyć? Najwyższy czas spróbuję. No i stanęłam przed Ośrodkiem „Wiosenna” na ul. Wiosennej 17 w Krakowie. Pierwsze miłe zaskoczenie – serdeczne powitanie. Dom ciepły, przytulny z pięknymi oknami w których żadnych krat nie ma. Normalny dom, czysty, miły, bardzo ciepła i przyjazna atmosfera.

Po kilkunastu minutach rozmowy z terapeutą – niespotykanie spokojnym człowiekiem – jestem dużo, dużo spokojniejsza i podejmuję decyzję o podjęciu terapii, leczenia i pozostaniu w Ośrodku. Po drodze do pokoju witają mnie ci, którzy już są dłużej , mówią : Fajnie, że się zdecydowałaś. Zrobiło mi się bardzo miło i bezpiecznie. Odeszło napięcie, które tkwiło od kilku dni. Pomyślałam, że jestem w dobrym miejscu dla siebie. Zobaczyłam pokoje : dwu- i jednoosobowe – czyste, przytulne, ciepłe – jak w pensjonacie o bardzo dobrym standardzie.
Mogłabym dużo pisać o warunkach w Ośrodku „Wiosenna” w samych superlatywach ale najważniejsze jest dla mnie to, że ktoś, kto podejmie tam  terapię będzie traktowany jak człowiek, który ma problem i któremu trzeba pomóc. Bez oceniania, bez traktowania z góry. Wiadomo, że każdy z nas wymaga pomocy a tam są wyjątkowi terapeuci i nasze problemy są ich problemami – doskonale to rozumieją i potrafią dotrzeć do podstaw i korzeni naszej choroby. Dzięki nim łatwiej spojrzeć na otaczający świat – wytłumaczą, że „nie taki diabeł straszny jak go malują”. Nie są dla nich dziwne, nasze zachowania, kombinacje, złe stany psychiczne, fizyczne, nasza niemoc – bezsilność wobec alkoholu. Bez względu na to, co robiliśmy, kim jesteśmy i w jakim stanie przyjechaliśmy po pomoc to ją tutaj otrzymamy. Warto, naprawdę warto sięgnąć po tą pomoc i zaufać  bez wstydu i ograniczeń Tomkowi i innym terapeutom , powierzyć im swoje ciemne strony życia których się wstydzimy. Nasze sekrety o których nie chcemy pamiętać najlepiej wyrzucić z siebie na terapii – to daje ogromną ulgę, ja poczułam się od razu lepiej, spokojniej. Ja jestem już po terapii z której jestem bardzo zadowolona i przede wszystkim TRZEŹWA. W końcu przejrzałam na oczy bo do tej pory byłam ślepa.

Jak to piszę to tęsknię za tym miejscem, ludźmi tam poznanymi.  To był bardzo dobry czas dla mnie, zaczęłam żyć normalnie – myśląc o sobie i swoich najbliższych. Razem budujemy całkiem inne życie – bez egoizmu, wzajemnego obwiniania.  Usłyszałam na terapii: „dzisiaj jest pierwszy dzień całej reszty Twojego życia”  - staram się aby każdy dzień był dobrze przeżyty. Z godnością. Bez alkoholu stało się to możliwe.

W dalszym ciągu przyjeżdżam na Wiosenną na grupy wsparcia, które się odbywają w każdy czwartek– jestem z dość daleka to chociaż raz na dwa tygodnie. Gdybym mogła częściej… Dzielimy się doświadczeniami, radościami z trzeźwienia, korzystamy z pomocy terapeutów przy radzeniu sobie z bieżącymi problemami.  Czuję, że nie jestem sama – mam przyjaciół na dobre i złe, którzy rozumieją mnie jak nikt dotychczas.

Do zobaczenia na Wiosennej – Małgosia alkoholiczka



WITAM.

Mam na imię Jan . Jestem  alkoholikiem. Nie piję  od kiedy  trafiłem do waszego ośrodka . Wcześniej  pijąc od wielu lat, próbowałem co jakiś czas  wyjść z nałogu. Byłem  hospitalizowany , uczęszczałem na terapie grupowe i indywidualne. Skutek był jednak  chwilowy. Po kolejnym odtruciu p. doktor  skutecznie namówił mnie na terapię  w  waszym ośrodku „Wiosenna” w Krakowie przy ulicy Wiosennej 17(jestem  i będę jego wielkim  dłużnikiem ). Spróbowałem kolejny raz bez  większej wiary  , bo przecież już to ,, przerabiałem'' . Ale stał się cud. To właśnie w waszym ośrodku przejrzałem na oczy . To tutaj podano mi  przyjacielską  rękę. Już sam ośrodek malowniczo położony  (chociaż w centrum miasta)  dał mi nadzieję , że znów będę się cieszył życiem i tak jest. Dziękuję panu doktorowi , moim terapeutom za profesjonalną pomoc , za pokazanie innych możliwości , za pobudzenie mnie do  prawidłowego myślenia. Byłem u was miesiąc . Ale muszę to napisać , że nie tylko same  zajęcia , ale fakt obcowania z naturą ( przy okazji wycieczek) a także spotkania z niepijącymi alkoholikami  zmotywowały mnie do maximum. Ofiarowaliście mi drugie życie  i choć przede mną jeszcze długa droga , to wiem, że gdybym nie trafił do waszego ośrodka byłoby po mnie. Życzyłbym wszystkim  pijącym aby wierzyli, że można wyjść z tej strasznej choroby. Leczenie zależy od faktu, kto nas leczy . A ja trafiłem najlepiej.

DZIĘKUJĘ.       JAN – ALKOHOLIK



 
.
biuro@osrodekterapii.com.pl


+48 695 993 144
+48 501 199 311
+48 012 425 12 83